Zajęcia z Hiszpanami po hiszpańsku... i po polsku

hi1  hi4

7 czerwca 2017 roku, już po raz drugi, na zajęcia z języka hiszpańskiego przybyli do nas Hiszpanie. Pierwsze spotkanie miało miejsce na początku roku szkolnego, można więc powiedzieć, że Pani Tasarek otoczyła naszą grupę hiszpańską klamrą od początku, aż do końca pierwszej klasy liceum.

Dzisiaj przyjechali do nas Ana i Fran. Oboje mieszkają w Polsce, ponieważ tu pracują.

Na początku mityngu goście zabrali głos i przy pomocy krótkiej prezentacji opowiedzieli nam o swoim kraju, a dokładniej o Andaluzji, czyli rejonie, z którego pochodzą. W trakcie całej rozmowy posługiwali się swoim ojczystym językiem (na szczęście w prostej, przystosowanej do naszego poziomu wiedzy formie), nawiązując również z nami swego rodzaju interakcje. Mam na myśli to, iż zadawali nam pytania, by upewnić się, że rozumiemy.

Po prezentacji nadszedł czas na pytania przygotowane przez nas. Na szczęście udało nam się uzyskać drobną pomoc Pani Angeliki i nie musieliśmy się martwić o poprawność gramatyczną naszych wypowiedzi. Mimo to w tej części było dużo śmiechu, bo przecież i słowo napisane na kartce można przekręcić w wymowie. Muszę przy tym zaznaczyć, że i Ana i Fran znakomicie bawili się w trakcie takich pomyłek, co zbudowało bardzo miłą, i w dobry sposób luźną atmosferę.

  hi6  hi7

Kiedy już wiedzieliśmy wszystko co chcieliśmy wiedzieć, zarówno o Hiszpanii, jak i samych gościach, nadszedł czas na zmianę języka. Nie udało się naszym przybyszom ukryć informacji o tym, że Ana uczy się naszej ojczystej mowy. Najpierw poprosiliśmy Hiszpanów, by wymienili słowa, jakie znają po polsku, po czym my napisaliśmy kilka najtrudniejszych słów na tablicy i zwróciliśmy się z prośbą, aby spróbowali te słowa przeczytać. Ku naszemu zdumieniu szło im naprawdę wyśmienicie!

Na sam koniec Ania przeprowadziła jeszcze dialog z Aną w języku polskim. Najśmieszniejsze jest to, że Ani z naszej klasy szło gorzej niż Anie z Hiszpanii! Wiadomo, stres robi swoje...

Szczerze muszę przyznać, że było naprawdę cudownie, a od pierwszego spotkania widać wyraźną poprawę w naszym języku hiszpańskim. Myślę, że tak jak ja, reszta grupy nie może się już doczekać kolejnego spotkania z zagranicznymi goścmi.

Adam Szymański kl. 1a

Logowanie